Warszawa
ddnwierszem@gmail.com

Miesiąc: Luty 2017

Strona autorska.

Dzienniki jawne cz.144

Rzeka płynie szeroka i pełna głów, co zlewają się w plamy ciemne, jasne, brązowe i białe, gdzieniegdzie rude, jakby element ludzkiej maszyny pokrył się rdzą. Pędzą i gonią, do czegoś lub przed czymś uciekając, częściej to drugie, niż pierwsze – wyczytać można z ich oczu. W końcu to tylko zwierzęta. Nurt można zignorować, można nawet…
Przeczytaj więcej

Dzienniki jawne 143

W tym łóżku jest ciepło i wygodnie i wiem, że będę żałował jeśli go zaraz nie opuszczę. Z drugiej strony niechęć do pozbywania się miękkiej izolacji cieplnej jest równie, jeśli nie silniejsza – naleśnik z nadzieniem ze zmęczenia, nieprzespanych nocy (jak zgrana płyta, c’nie?), starzejącego się, bezkształtnego ciała. Zwlekam się jak każdy z nas, jedna…
Przeczytaj więcej

Dzienniki jawne cz.142

Chciałem serdecznie podziękować wszystkim, którzy obecni byli na moim spotkaniu poetyckim. Zbyt rzadko piszę o tym, jak wiele znaczy dla mnie Wasze wsparcie, jak bardzo cieszę się, ilekroć widzę zainteresowanie moją twórczością. Ilekroć przychodzi mi wziąć do ręki pióro, zapisać w telefonie pospiesznie wyłowioną metaforę, wykraść kilka chwil w przerwie obiadowej na zadumę, ilekroć przelewam…
Przeczytaj więcej

Dzienniki jawne cz.141

I znowu Jethro Tull, niezależnie ile kroków bym nie zrobił w przeciwnym kierunku, tak zawsze będą obecni w mojej głowie. Ostatnio sporo myślałem o klamrze muzycznej, jaką tworzą dwa utwory – “Wond’ring aloud” i moje ulubione “One White Duck / 0^{10} = Nothing At All”. Pierwszy to akustyczna miniatura, z komponowania jakich słynie (słynął?) Ian…
Przeczytaj więcej

Dzienniki jawne cz.140

Ponieważ jestem po seansie “Sztuki Kochania”, a że “Bogowie” podobali mi się multum, tak o nowym filmie będzie dziennik. Uwaga, będą spoilery! Wpis nie powstałby, gdyby nie ostatnia scena filmu, to jest chamska reklama reedycji książki “Sztuka Kochania” (którą prawdopodobnie, jeśli dobrze przejrzycie półki w domu, gdzieś macie) – byliście na filmie? Wisłocką szanujecie już…
Przeczytaj więcej