Warszawa
ddnwierszem@gmail.com

Miesiąc: Kwiecień 2018

Strona autorska.

Dzienniki jawne cz.195

Ostatnim bastionem obrony przed upadkiem tego dziennika jest moja bezsenność – gdy wszystko inne jest popisane, gdy w kuchennym zlewie nie zalega już ani jeden zasyfiony kubek, gdy noc wlała się już w okna dziewięćdziesięciu procent moich sąsiadów. Wtedy. Wtedy, to znaczy teraz, siadam i piszę. Spytano mnie, dlaczego piszę tak, a nie inaczej. Całkiem…
Przeczytaj więcej

Dzienniki jawne cz.194

Bursa pisał: Poeta cierpi za miliony od 10 do 13.20 O 11.10 uwiera go pęcherz wychodzi rozpina rozporek zapina rozporek Wraca chrząka i apiat cierpi za miliony. Chyba przyszedł czas na moją dozę rozpinania/zapinania. Choć szczerze mam nadzieję, że skupię się na tym, co pośrodku. Brzmi jak żart – wprost przeciwnie. Cieszę się wstając rano,…
Przeczytaj więcej