Warszawa
ddnwierszem@gmail.com

Miesiąc: Lipiec 2018

Strona autorska.

Dzienniki jawne cz.199

Widmo poniedziałku jest jak zgaga, która jeszcze nie nadeszła ale wiesz, że się gotuje do frontalnego ataku. Oczywiście nie myślałeś o tym wcinając mięso zalane wyparzającym śluzówki sosem, popijając pysznym, acz nieszczególnie zdrowym dla kwasów żołądkowych napojem, czy zjadając na deser kaloryczny odpowiednik jednej trzeciej zbilansowanej diety. Dziennej. Cause Sundays are my suicide days  –…
Przeczytaj więcej

Dzienniki jawne cz.198

Długie godziny rozmów, momenty szczerości, wyszeptywane tajemnice, czasem też zwykłe pijackie bełkoty. Zwierzanie się jest świetne, pozwala oczyścić myśli, posegregować uczucia, nadać kształt krajobrazowi emocjonalnemu. Jednak drogi przyjacielu, zanim komukolwiek się otworzysz, zanim zaprosisz go do swojego ogrodu czy bagna, pamiętaj, że robisz to tylko i wyłącznie dla siebie. Innymi słowy: większość słuchaczy ma głęboko…
Przeczytaj więcej