Warszawa
ddnwierszem@gmail.com

Blog

Dzienniki jawne cz.105

Urodziny zbliżają się wielkimi krokami, a ja zdecydowałem, że imprezy w tym roku nie będzie. Po raz pierwszy od dwudziestu siedmiu lat nie zrobię balangi, nie będzie pijanych znajomych, trafionych i nie do końca chcianych prezentów, przypadkowych osób towarzyszących, krótkich spódniczek i kolorowych rajstop. Kiedyś myślałem, że to lubię, że cały cyrk wyprodukowany przez własne…
Przeczytaj więcej

Dzienniki jawne cz.104

Jak do każdej roli warto przygotować wycinki, fotosy, fragmenty i wszystko, co tylko z nią się kojarzy, tak w życiu odgrywanie konkretnej pozycji nie polega na samej akcji, co na stwarzaniu pozorów. Dobry szef nie jest dobry w zarządzaniu, może być, ale nie musi – za to dobry jest dlatego, że do mistrzostwa opanował grę…
Przeczytaj więcej

Dylemat jeża

Dzienniki jawne cz.103

Niejednokrotnie słyszałem, zwykle bez pytania mnie o zdanie czy opinię, jak jestem definiowany. Byłem osiłkiem (ze względu na posturę), wykształciuchem (ze względu na alma mater), dziwakiem (za całokształt), etc. Dobrze, jestem w stanie przeżyć fakt, że ograniczeni ludzie zawsze będą potrzebowali etykietek, by świat wydawał im się łatwiejszy (to, że piszę wiersze nie znaczy, że…
Przeczytaj więcej

Dzienniki jawne cz.102

Syzyf prosi o wolne drogi panie szefie ja bardzo proszę kula tłumaczeń nabiera ciężaru i ja nie zawszę czuję się zmotywowany dlatego proszę przestań dzwonić dlatego proszę przestań mówić o porażkach i pracy pracy pracy bo wbrew pozorom jest coś ponadto coś więcej i mam własne życie wyjdźmy razem na spacer do parku bez obowiązków…
Przeczytaj więcej

Dzienniki jawne cz.101

Balkon na jedenastym piętrze Nocą jest tu ładnie. Barierka odgradza mnie od wieczności, po lekko pochyłej powierzchni staczają się sny. Nazwałem konstelacje świateł w blokach: wielkie Audi, mały Fiat, blond Ukrainka (jej włosy ciągną się aż po Ursynów), Góra Pałacu, Pasażer, w pogoni za nim Kontroler. A to tylko kilka. Przychodzą do mnie całymi garściami,…
Przeczytaj więcej

Dzienniki jawne cz.100

Przykro mi, że cię lubię. Ludzie podejmują złe decyzje. Robią to zaskakująco często i cieszy mnie, że praktycznie każdy system religijny dopuszcza odkupienie win. Inaczej bylibyśmy w ciemnej dupie – mówiąc poważnie, nie wierzę, żeby zbawienie miało jakikolwiek związek z konkretnym systemem wierzeń – tak czy inaczej, pojawia się problem. Dobrzy ludzie popełniają brzemienne w…
Przeczytaj więcej

atomowa-domowa

atomowa-domowa pewnego dnia zastałem w moim małym pokoju bombę zegarową pełna drutów i kabli tyka w rytm końca świata licznik pokazuje za pięć dwunastą metalicznie błyszczy chłodem zagłady już kilka lat tak stoi czasem ją przestawiam znajduję zastosowania obecnie podaję na niej śmiertelnie mocną kawę

Dzienniki jawne cz.99

Punkt zero miał być dziennikiem numer 100, jednak wypada dzisiaj. Czemu? Głównie dlatego, że często myślałem: “tak, jeszcze tylko ta jedna rzecz, a wszystko się ułoży.” Bywało, że zabiegałem o sensowne zmiany, próbowałem pozbyć się problemów, doprowadzić do głębokiego poruszenia w moim otoczeniu lub co trudniejsze – w samym sobie. Innym razem niezbędną rzeczą stawała…
Przeczytaj więcej

Dorastanie …czyli sztuka zatrzymywania właściwych ludzi.

Dorastasz, ludzie odchodzą. Chcesz, czy nie chcesz – tak będzie się działo, a u podstawy naszego życia jest jeszcze jedna prawda, która w połączeniu z pierwszą tłumaczy cały jego tragizm: nie da się żyć bez ludzi. Nikt nie jest samotną wyspą, dlatego pozostaje nam pogodzić się z pasmem powitań i pożegnań, niektórych znacznie cięższych, niż…
Przeczytaj więcej