Warszawa
ddnwierszem@gmail.com

Blog

Strona autorska.

Dzienniki jawne cz.192

Usłyszałem, że zbyt rzadko tutaj pisuję, co jest pewnie prawdą, choć podobnie prawdą jest, że pisanie tutaj niczego w zasadzie nie zmienia. Nigdy nie rozwinąłem tu myśli na tyle, żeby stała się dla mnie znacząca, nigdy nie zgłębiłem tematu w sposób dla mnie satysfakcjonujący – wszystkie dłuższe wypowiedzi zbieram skrzętnie, zamykam w szkatułkach plików tekstowych…
Przeczytaj więcej

Hello world!

Welcome to WordPress. This is your first post. Edit or delete it, then start writing!

There’s a voice that keeps on calling me

Ulysses, Ulysses – Soaring through all the galaxies. In search of Earth, flying in to the night. Ulysses, Ulysses – Fighting evil and tyranny, with all his power, and with all of his might. Ulysses – no-one else can do the things you do. Ulysses – like a bolt of thunder from the blue. Ulysses…
Przeczytaj więcej

80 days around the world

80 days around the world, we’ll find a pot of gold just sitting where the rainbow’s ending. Time – we’ll fight against the time, and we’ll fly on the white wings of the wind. 80 days around the world, no we won’t say a word before the ship is really back. Round, round, all around…
Przeczytaj więcej

Dzienniki jawne cz.191

Już jest! Dziś pokazuję Wam coś, z czego naprawdę jestem dumny – “Inaczej niż w lustrze” to mój czwarty tomik poetycki, zawiera wiersze z ostatnich dwóch lat. To dla mnie ogromny krok w przód, chyba po raz pierwszy jestem tak zadowolony z publikacji i chętnie się nią z Wami podzielę. Jeśli jesteście zainteresowani kupnem –…
Przeczytaj więcej

Dzienniki jawne cz.190

Byłem na zdjęciu płuc i całkiem miłe jest to, że nie mam guza, wody czy innego raka, jednak jak to lekarze odpowiadają na pytanie “będę żył?” – “tak, ale nie ma co się cieszyć”. Niezadowolony jestem z tego, że kolejny raz budzę się o piątej rano z kaszlem i gorączką (ósmy dzień temperatur w zakresie…
Przeczytaj więcej

Dzienniki jawne cz.189

Życie na L4 jest karuzelą niespodziewanych zmagań z mieszkaniem, chorobą i sobą samym. Po raz pierwszy od dłuższego czasu mam możliwość posprzątać dokładnie całe moje włości, co średnio się udaje, bo ilekroć głowę schylam ku podłodze, tylekroć robi mi się słabo. W końcu ograniczam się do odkurzania. Myłem wannę, od zapachu płynu zrobiło mi się…
Przeczytaj więcej

Dzienniki jawne cz.188

Lista moich natręctw: +częste mycie rąk +nerwowo odginam rogi książek, zeszytów i magazynów, dlatego też wolę twarde oprawy – nie zaginają się +nie mogę spać bez przykrycia, nawet w największy upał +zanim wiersz opuści przystań laptopa/zeszytu poprawiam go milion razy +jeśli grzywka osiągnie poziom krytyczny i opada na oczy, nie mogę przestać jej poprawiać +jeśli…
Przeczytaj więcej

Dzienniki jawne cz.187

Poświątecznie, niemal noworocznie. Ten rok nie należał do łatwych, jednak kończy się pozytywną refleksją – mam dwadzieścia osiem lat i wciąż się zmieniam, ewoluuje i uczę. Kilka razy już myślałem, że nic nowego mnie nie spotka, że skazany jestem na wałkowanie tych samych doświadczeń w różnych konfiguracjach. Jak bardzo się myliłem! Pozostało wiele do zobaczenia,…
Przeczytaj więcej

Dzienniki jawne cz.186

Nowy cykl “O co chodzi” jest tutaj! Tym razem na warsztat biorę “Czarodziejski flet”, zainspirowany przedstawieniem w Operze Narodowej w Warszawie. Enjoy.