Warszawa
ddnwierszem@gmail.com

“całe Góry wspomnień”

Strona autorska.

“całe Góry wspomnień”

Wzdrygam się, gdy mówią, że jestem z Warszawy.

I to nie dlatego, że nie lubię miasta, w którym mieszkam – ba! Ja je kocham całym sercem, a z każdym dniem tu spędzonym, jak głodny noworodek na wadze, moja miłość przybiera na sile. Kocham zarówno za to co dobre, jak i za to, co złe, kocham mądrze i głupio, świadomie i ślepo. Jednak metka pozostaje ta sama, napis na spodzie stopy, notatka w instrukcji obsługi, zawsze “Tarnowskie Góry”.

Nieodmiennie jestem sobą z Gór, miasta położonego na północny Górnego Śląska, czasem nazywanego nawet Paryżem Śląska, częściej “Górami” (co znalazło swoje odbicie w tytule publikacji). Najbardziej jestem z Osady Jana, gdzie najpierw mieszkałem z rodzicami, później z mamą i dziadkami, tam też kończyłem podstawówkę, gimnazjum w Reptach Śląskich (dzielnicy TG) i I LO im. Stefanii Sempołowskiej w Tarnowskich Górach. Nie jest to pierwszy raz, gdy mój lokalny patriotyzm dochodzi do pióra, jednak najmocniejszy. Dziś przychodzę z książką, która jest zbiorem liryki poświęconej mojemu miastu – część z nich już mogliście przeczytać w magazynach, między innymi w Śląsku, część po raz pierwszy otwiera wam oczy. Bardzo jestem ciekawy odbioru tej pozycji – jest to rzecz na tyle intymna, że nie jestem w stanie ocenić jej wartości dla innych.

Wydana nakładem Tarnogórskiej Fundacji Kultury i Sztuki, a finansowana ze środków projektu „Wspierania inicjatyw kulturalnych w Tarnowskich Górach”. Książka nie powstałaby, gdyby nie zaangażowanie Krzysztofa Mazika (zapraszam do galerii Inny Śląsk!), wstęp napisał wspaniały Andrzej Kanclerz, notkę na tył okładki zdolna Julia Gaj. Okładkę opracowała Luiza Niemczuk. Za treść odpowiedzialne są pospołu: nostalgia i same Tarnowskie Góry.

Tu przeczytacie wszystko, co o tej książce napisano, powiedziano lub nagrano:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *