Loading

Więcej samolotów i mniej zmartwień. Chwilę czekałem, aż myśli się wykrystalizują – co zmieniło się po moich urodzinach? Wszystko i nic. Obchodziłem je długo i nadal zamierzam – bo mogę.

W zeszłym roku zrobiłem wiele dla znajomych, mnóstwo razy organizowałem czas i rzeczy po to, żeby czuli się wyjątkowo. Przez to, gdy nadszedł dzień moich urodzin miałem spore oczekiwania co do tego, co powinni zrobić oni – nawet nie w formie zadośćuczynienia, co pamięci. Niewielu pamiętało. W tym roku tego nie robiłem, nie byłem Świętym Mikołajem ani Wróżką Chrzestną, nie wysilałem się po próżnicy. W urodziny nie miałem specjalnych oczekiwań – więcej – zachwyciło mnie, że aż tyle osób zadziałało! Nie jestem pewny, jaka nauczka z tego płynie, jednak czuję ją na mojej skórze. Jesienne słońce, znikająca opalenizna, ciepły oddech będący wspomnieniem lata.

Zmiany. Mieszkam wygodnie, sto razy lepiej, niż w zeszłym roku. Zarabiam lepiej, mniej wydaje. Więcej czytam, mniej piszę, za to kiedy piszę, to staram się opowiadać dokładnie o tym, o czym myślę. Mniej popkultury, więcej sztuki. Mniej szybkiego jedzenia w biegu, więcej powolnego gotowania. Jeśli tak ma wyglądać dojrzałość, to odnajduje swoje tempo i zmierzam w dobrym kierunku. Oczywiście, w towarzystwie wspaniałych osób – tych, które pamiętają, o których warto pamiętać. Wracam na studia, tym razem przydatne. Wydaję dwie książki. Żyję, oddycham, wyciskam na klatę więcej, niż sam ważę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Top