Loading

Ten miły i przyjemny komiks – czytać warto, czytać należy – przypomniał mi o najlepszym żarcie, jaki robiłem w dzieciństwie Tacie. Ponieważ po szpitalu chodził on przeważnie w białych sandałach bez skarpet, kilka razy podkradłem Mamie czerwony lakier do paznokci po to, żeby pomalować paznokieć dużego palca u stopy Tacie. Nie wierzę, że podczas tych machlojek się nie obudził, więc pewnie dawał się “wkręcić” dobrowolnie, w imię mojego dobrego humoru. Szkoda, że nigdy nie było mi dane zobaczyć reakcji współpracowników lub pacjentów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Top