Loading

Mięso, ziemniaki, mąka i cukier.

W debaciena temat fast food wszystko zostało już powiedziane. Nakręcono milion filmów dokumentalnych, w tym bardzo głośny Super Size Me , który dość drastycznie pokazuje zmiany zachodzące w organiźmie pod wpływem jedzenia z maca i ograniczenia ruchu. Typowego stylu życia, pisząc w skrócie.

A jednak, pomimo wszystkim argumentom, obrazom, uciętym kurczętom głowom i drastycznej prawdzie, pojawiają się te same słowa. „Jak może być szkodliwe, skoro to mięso, ziemniaki, mąka i cukier?” Swoją drogą, skoro „that’s all falks” to dlaczego smakuje to znacznie lepiej, niż w domu?

Możemy dużo rzeczy ignorować, sprawnie zapominać o faktach naukowych na rzecz własnych – z braku lepszego słowa – mongolskich teorii. I to będzie działać! Będzie można wepchnąć w siebie kolejnego burgera z myślą, że to nie może szkodzić. Obwody będą rosnąć, ale spokojnie, zawsze można obwinić tarczycę.

(przypomina mi się zasłyszana anegdota, kobieta z dzieckiem wpada do pełnej ludzi przychodni. „Przepraszam” rzuca drżącym głosem „czy możemy wejść pierwsze? Moja córka ma chorą tarczycę!” na co spokojnie odpowiada siedzący naprzeciw starszy mężczyzna „Pani usiądzie, wszyscy tu mamy chore tarczyce. To poradnia endokrynologiczna.”)

Rząd zamierza nałożyć podatek na fast foody. Pan Maciuś Nowak zwraca uwagę, że uderzy to w portfele najbiedniejszych, jako że to jedzenie jest wyborem o naturze ekonomicznej. I jest to prawda, że jedzenie o wyższej zawartości kalorycznej jest tańsze, niż to, które dostarcza mniej kalorii w „zdrowszy” sposób. Czytaj: łatwiej zapchać się za mniej, niż dopłacać i być głodnym. Już nie mówię o dietach wykluczających, takich jak wegetariańska, wegańska czy bezglutenowa – tanie potrafią być jedynie wtedy, gdy są przygotowywane własnoręcznie. Przebitka restauracyjna jest straszliwa.

Gdybym mógł, to bym nie jadł w fast foodach. Jednak czasem drugi demon południowy (czyli żołądek) się domaga, wtedy ulegam – współczuję tym, którzy nie znają zdrowszych alternatyw. A uwierzcie mi, takich nie brakuje.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Top