Loading

Dziś w ramach ćwiczenia mięśnia fabularnego, mam kilka pierwszych zdań z książek, których nigdy nie napiszę:

“Poetą zostałem dla sławy i pieniędzy.”

“Jedyną jego pasją była fotografia dzikiej przyrody, dlatego całe dnie przesiadywał w sejmie.”

“Każdemu jest ktoś pisany, jej sugerowałbym psychiatrę.”

“Ponieważ mój ojciec był świetnym szewcem, postanowiłem zainwestować dorobek jego życia w wypożyczalnię płyt DVD.”

“Nie miałbym nic przeciwko demonom zamieszkującym moje ciało, gdyby nie to, że wypijały całe piwo z lodówki.”

“Trollowanie było dla mnie sztuką, drogą życia i źródłem przychodu.”

“To rozstanie przyszło niespodziewanie, jedynym niepokojącym sygnałem był kompletny brak kłótni.”

“Torturuj mnie, zabij, spal i zbezcześć zwłoki, pozostanę wierny pizzy z ananasem.”

“Ile jeszcze dni mam czekać na tej bezludnej wyspie, ile jeszcze odcinków “Mody na Sukces” mnie ominie?”

“Dzień lubiłem kończyć podobnie, jak wielu z nas – dwoma butelkami taniej wódki.”

“Była wyjątkową młodą dziewczyną, uwielbiała zachody słońca i rodzynki w serniku.”

“Wiedziałem, że wmówienie mojemu dziecku, że bakterie to tylko teoria spiskowa koncernów farmaceutycznych w końcu przyniesie zysk.”

“Przebierałem się za ministranta, żeby móc kupić opłatki – świetnie smakowały do kawy.”

“Mój pierwszy raz był pełen rozmachu – na tyłach Biedronki, w stosie Świeżaków.”

“Próbowałem zmienić imię na Józef, a nazwisko na Piłsudski.”

“Jestem duchem przeszłych hitów, od “Surfin Bird” po “Gangnam Style””

“Tyle lat, tyle wizyt u psychiatry i nadal nie udało mi się skasować Twittera.”

“Kawa kopi luwak zaczęła mi smakować dopiero wtedy, gdy poznałem jej skład”

“Zima była wyjątkowo ostra, powietrze szczypało w usta i nos, zmarznięty kloszard Ryszard szukał otwartego auta, w którym mógłby się schronić i zorganizować orgię.”

 

One thought on “Dzienniki jawne cz.178

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Top