Loading

Budzę się wcześnie, ale lubię sobie poleżeć. Stan pomiędzy jawą i snem to jedno z najprzyjemniejszych, co może człowieka w życiu spotkać, choć dziś sielankę przerwał ból gardła. Jak to jest stworzone i skonstruowane, że co roku musimy przechodzić to samo – ten sam ból, tego samego gardła. Choroby, wszystkie choroby powinno się w życiu przechodzić jeden, jedyny raz, jak świnkę czy inną odrę. Człowiek poleży “a, to tak jest”, załapie, zapomni i do widzenia, nigdy więcej kataru ściekającego na koszulkę, kaszlu o trzeciej nad ranem, czy ust spuchniętych od świeżych owoców.

Jak ciekawie brzmiałyby wtedy rozmowy między ludźmi:

-Idziesz na kawę?

-Nie mogę, mam rozwolnienie.

-A to może wpadnę, chcę mieć to już za sobą.

A może stworzylibyśmy takie całe oddziały, miejsca, gdzie zamiast wakacji można by było wpaść i swoje odchorować? Słyszałem, że tak robią matki, które chcą zarazić swoje dziecko w kontrolowanych warunkach. Świnka, ospa czy coś innego party, niech się małe bawią, jeszcze nie wiedzą co ich czeka.

W dziwny sposób przypomina mi to o antyszczepionkowcach i ich ostrej propagandzie – zauważyliście, że jak coś działa i jest dość oczywiste, to się ludzie po prostu stosują? I prędzej czy później pojawia się krzykacz, który mówi “nie, nie wcale tak nie jest”. A niektórzy dają się skusić, a jeśli nie skusić, to przynajmniej przyjmują pod uwagę możliwość istnienia konspiracji. I tak mam znajomą, szalenie inteligentną młodą osobę, która konspiracyjnym głosem zdradziła mi sekret NOP-ów, czyli niepożądanych odczynów poszczepiennych. Że może lepiej się nie szczepić, skoro mogą wystąpić powikłania, choroby i śmierć. Niestety, żyjemy w świecie, w którym umrzeć można od niefortunnego żądła pszczoły, mydła na podłodze czy zanieczyszczenia w codziennym pokarmie – minimalizacja tych czynników ryzyka sprawia, że żyjemy w iluzji bezpieczeństwa. Prawda jest taka, że każda ingerencja w organizm, każde wyjście z domu nawet wiąże się z pewnym ryzykiem, podobnie jest ze szczepieniami. Większość, ogromna większość z nas będzie czerpać jedynie korzyści, co nie zmienia tego, że u kogoś może wystąpić NOP, podobnie jak przechodząc przez jezdnię, nawet na zielonym świetle, możesz trafić na kierowcę-wariata.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Top