Warszawa
ddnwierszem@gmail.com

Dzienniki jawne cz.126

Strona autorska.

Dzienniki jawne cz.126

Okultystyczne bzdury wprawiają mnie w najlepszym wypadku w zakłopotanie, częściej mam ochotę puknąć w pusty łeb osobę, która traktuje to poważnie. Generalnie spotykam się z trzema wersjami: osób wierzących absolutnie i otwarcie, niewierzących wcale i trzecią, najgorszą “niby nie wierzę, ale horoskop sprawdzę”. Nazwałbym ich hipokrytami, gdyby nie to, że człowiek zawsze próbuje dopasować do siebie każdy znak, każdą wróżbę, łapiemy się jak brzytwy symptomów własnej niezwykłości. Dlatego w niemal każdej księgarni jest półka z “ezoteryką”, dlatego karty Tarota doczekują się coraz to nowych reedycji, nawet w wykonaniu mistrzów pędzla.

tarot-fool

Karta głupca to najciekawsza z kart Tarota. W oryginale, czy raczej najbardziej rozpowszechnionym wizerunku jest to młodzieniec, beztrosko zmierzający ku przepaści. W ręce trzyma biały kwiat oznaczający niewinność, oczy zwrócone ma ku niebu – przez co nie widzi zbliżającej się rozpadliny, u jego nóg pałęta się pies. Stróż? Kompan zabawy? Nie powstrzymuje go przed marszem, może to właśnie jest ich wspólne przeznaczenie – spaść, prosto w realny świat? Głupiec ma numer 0, co jest symbolem nieskończonego potencjału, kreatywności i… Nicości. Może być fajerwerkiem, może niewypałem.

d0fd7d6ebeaeebd311bf8e9219f971b1

H.R. Giger na swoich kartach przedstawił głupca jako mężczyznę ze strzelbą w ustach, palcem na cynglu, z kobiecym tyłkiem na wprost twarzy. Brakuje mi tutaj nadziei, i to nie przez broń – samobójstwo może symbolizować nowy początek, wyzerowanie, spalenie Feniksa i jego powrót na świat. To oczy głupca – półprzymknięte, zidiociałe, sprawiają, że nie widzę tu potencjału. 0 staje się pustką, grobowcem mrzonek, oczekiwań i marzeń.

5e545441512e53f7df516400d58f19fe

Czy wierzę w magię? Nie. Ale wierzę w moc symboli, wierzę w ludzi i siłę naszych przekonań. Potrafię wyobrazić sobie głupca, tego który robi kolejny krok i staje się kimś, staje się wszystkim, czym chciałby tylko być – to potęga ludzkości, rodzimy się nadzy i goli, bezsilni i płaczący po to, by z czasem stać się najgroźniejszymi drapieżnikami na ziemi.

Jedna odpowiedź

  1. Dana pisze:

    Tez czytam te bzdury ze wstydem ale Twój artykuł przeczytałam z przyjemnością ?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *