Warszawa
ddnwierszem@gmail.com

Dzienniki Jawne cz.205

Strona autorska.

Dzienniki Jawne cz.205

Dzisiejszy dziennik będzie miał formę modlitwy, ponieważ czasem każdy potrzebuje się pomodlić. Tym bardziej, jeśli nie wierzy.

Dobry Boże uchroń mnie od bólu u dołu kręgosłupa. Mam wrażenie, że czai się tam jak kot, gotowy do skoku na mysz lub jakiekolwiek inne żywe stworzenie, wliczając w to rękę swojego pana. Ten ból sprawia, że poruszam się jak starzec, ostrożnie wykonuję skręty tułowia i zaczynam myśleć o przemijaniu.

Uchroń mnie przed zmarnowanym czasem, nudnymi rozmowami i kiepskimi książkami – i tak zbyt wiele uwagi im poświęcam. Zbyt łatwo daję się w ciągnąć w chwile bezowocne.

Trzymaj mnie z dala od kiepskich posiłków, ponieważ nie brakuje tych dobrych, a cytując Hemingwaya “Nie byłem stworzony do myślenia. Byłem stworzony do jedzenia.”.

Nade wszystko, chroń mnie przed negatywnymi ludźmi, przed tymi, którzy każdą chwilę, każdą myśl potrafią zepsuć. Naukowcy mówią, że bycie negatywnym uszkadza mózg i osłabia układ odpornościowy, ja mówię, że negatywność potrafi zabić każdą dobrą osobę. Dlatego odsuń ode mnie czarne myśli i tych, którzy je sieją: czy wiecznym wypominaniem, czy nieustannym narzekaniem.

Jedna odpowiedź

  1. A pisze:

    W pełni rozumiem

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *