Warszawa
ddnwierszem@gmail.com

Dzienniki jawne cz.206

Strona autorska.

Dzienniki jawne cz.206

Ostatnio sporo myślałem o żywych wciąż mitach: sfałszowaniu lądowania na księżycu, antyszczepionkowcach i płaskoziemcach. Osobom niewtajemniczonym podpowiem, że tak, adwokaci tych stanowisk wciąż istnieją i aktywnie działają, głównie poprzez social media, co powoduje salwy śmiechu i żywe, kolorowe dyskusje.

Nie zamierzam się zajmować przyczynami buntu wobec rzeczywistości – jest ich nadmiar, nie chcę też się wdawać w argumentacje – każdy wie jak jest. Natomiast fascynuje mnie geneza nowoczesnego mitu, ile razy, ile osób musiałbym wokół siebie zgromadzić, żeby móc odrzucić ogólnie przyjętą prawdę.

Załóżmy na przykład, że dementuję istnienie lewej ręki mówiąc, że to istnieją dwie prawe, tylko jedna jest odbiciem lustrzanym. Wrzucam to w media, nagrywam filmy, publikuję artykuły itp itd. Zaczynam retorykę “czemu zwolennicy teorii lewej ręki tak się nas boją?” lub “włączcie myślenie ludzie!”, podburzam i pojawiam się, załóżmy, w programie telewizyjnym. Naklejki, koszulki, film dokumentalny, gdzie pokazuję Egpiskie ryciny “ewidentnie mają tu same prawe ręce!”.

Człowiek zaangażuje się w dowolne przedsięwzięcie, byle zapomnieć o własnej śmiertelności.


Jedna odpowiedź

  1. Ada pisze:

    Nie ma ci próbować to już działa od lat to POLITYKA

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *