Loading

Przed nami czerń

czarny to przecież kolor nadziei:
bo mocna jak tytan kawa napędza działanie,
smar co wspomaga współpracę koła lokomotywy
z szyną w łukach o małych promieniach,
gdzie największe są siły – też całkiem czarne.

noc nie chodzi ubrana w pastele,
nie wplata we włosy jaskrawych kwiatów,
nie rozjaśnia twarzy brokatem czy różem,
nie obwiesza ciała tombakiem z cyrkonią,
za to podkreśla kreską gwieździste oko.

trzymaj się czerni, rozciągniętej przed nami
jak obietnica wszystkiego co dobre,
wzbierający przypływ i z pustki przelane
w kosmiczne naczynie ciche modlitwy.

przewidzieć nie sposób, nie złapiesz przyszłości,
możesz ją za to stworzyć na nowo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Top