Loading

Dorastasz, ludzie odchodzą.

Chcesz, czy nie chcesz – tak będzie się działo, a u podstawy naszego życia jest jeszcze jedna prawda, która w połączeniu z pierwszą tłumaczy cały jego tragizm: nie da się żyć bez ludzi. Nikt nie jest samotną wyspą, dlatego pozostaje nam pogodzić się z pasmem powitań i pożegnań, niektórych znacznie cięższych, niż inne.

Pożegnanie jest pewne już w momencie, w którym pierwszy raz się witamy, co nie oznacza, że nie mamy wpływu na to, ile czasu spędzimy z kimś dla nas ważnym, z kimś, komu nie chcemy pozwolić odejść. Kiedy byłem jeszcze w liceum, miałem bardzo bliskiego przyjaciela, z którym wiązała mnie nie tylko szkolna ława, ale i wspólne zainteresowania, zbieżność charakterów. Gdy poszliśmy w swoich kierunkach okazało się, że kontakt, który kiedyś był dla mnie bezcenny, został stracony. Pomimo tego, że niejednokrotnie próbowałem reanimować znajomość nie udało nam się jej odzyskać — mam swoje podejrzenia, co do powodu takiego obrotu sprawy, jednak najważniejsza jest konkluzja: zmieniamy się. W pewnym momencie on przestał być osobą, o której zatrzymanie warto było zabiegać, tak, jak ja przestałem być kimś takim dla niego. Różnica była w tym, że ja trzymając się kurczowo sentymentu, nie chciałem dać mu odejść.

Najtrudniejsze decyzje, które przychodzi nam podejmować w dorosłym życiu dotyczą tego, kiedy samemu odejść. Ewoluujemy, zmieniamy się, najczęściej w różnych kierunkach, dlatego zawsze stajemy przed pytaniami: stara praca w zaufanym zespole, czy ryzyko na nowym gruncie? Znana okolica, czy podróże? Bezpieczeństwo, czy ekscytująca niewiadoma? Jeśli nie jesteś w związku małżeńskim, jeśli nie masz dzieci lub innych osób, których życie zależy od Ciebie, te decyzje powinny być podejmowane zgodnie z ambicją i pasją. Bez zbędnego strachu.

Podobnie jest z otaczającymi nas ludźmi, trzeba nauczyć się rozróżniać tych, którzy wnoszą w nasze życie coś dobrego od tych, którzy ściągają nas w dół. Nawet najlepsza przyjaźń może stać się toksyczna, a tylko dojrzały człowiek potrafi powiedzieć “stop”. Dopiero ostatnio zacząłem widzieć, jak wiele zależy od ludzi, z którymi rozmawiam, od ich nastawienia i reakcji na moje pomysły. Dobre otoczenie pozwala kwitnąć, złe tłamsi i zjada nas od środka.

Jeśli czujesz, że ktoś pomaga Ci wyciągnąć z siebie wszystko to, co najlepsze — nawet jeśli czasem to boli — nigdy nie pozwól mu odejść. Wszystkie pozytywne ludzkie relacje prowadzą do bycia lepszą wersją siebie.

 


Wpis pierwotnie ukazał się na: https://medium.com/@ddnnow

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Top